Powrót na stronę główną
Nasza historia

Dlaczego istnieje Kerygma?

Słowo od twórcy aplikacji.

Potrzeba zrozumienia

Mam na imię Ange. Wielkie teksty zawsze mnie fascynowały, a Biblia bardziej niż jakikolwiek inny: żadna księga nie odcisnęła się na świecie tak głęboko. Jestem katolikiem, ale nie z tych, którzy wierzą na ślepo. Muszę coś naprawdę zrozumieć, zanim wyrobię sobie własne zdanie, werset po wersecie.

Przez pustynię

Zrobiłem więc to, co robi wielu: otworzyłem Biblię na pierwszej stronie, sam, bez przewodnika i bez mapy. Księga Rodzaju i Wyjścia miały jeszcze coś, co mnie niosło: opowieść. Potem przyszła Księga Kapłańska i Liczb: prawa, obrzędy, spisy ludności. Żadnej opowieści, która by mnie niosła, tylko piasek po horyzont. Zamknąłem najczęściej czytaną księgę w dziejach, nie mogąc czytać dalej.

Najpierw szukałem w Google. Każde pytanie otwierało dziesięć odpowiedzi, które sobie przeczyły, każda odpowiedź dziesięć nowych pytań, i gubiłem się w tych czeluściach bardziej niż w samym tekście. Zamiast się poddać, zbudowałem narzędzie, tylko dla siebie. Kompas na tę pustynię: kontekst fragmentu, jego pierwotny sens, po co się tam znalazł. I wszystko się zmieniło. Najbardziej jałowe strony zaczęły mówić. Zaszedłem dalej, niż kiedykolwiek, a pustynia dała się przejść.

Dwa mury, jedna iskra

Wokół mnie ta sama historia, wciąż te same dwa mury. Najpierw złożoność: tekstu sprzed dwóch tysięcy lat nie czyta się jak powieści. Potem czas: Biblia liczy ponad tysiąc stron, a nasze dni nie robią już dla niej miejsca. Mój kompas odpowiadał już na pierwszy mur.

Na drugi iskra przyszła z gestu, który każdy zna: przesuwania stories. A gdyby Biblię czytało się właśnie tak, rozdział po rozdziale, w telefonie? Tak powstał QuickRead, niespodziewane wejście do tekstu i do życia Jezusa. Coraz więcej młodych nigdy nie otwiera książki; może format, który wydaje im się bliski, potrafi ich sprowadzić z powrotem, opowieść po opowieści, na strony prawdziwej.

Od osobistego narzędzia do Kerygmy

To, co pomogło mi przejść pustynię, mogło pomóc i innym wędrowcom. Z kilkoma przyjaciółmi umieściliśmy to narzędzie w sieci: tak narodziła się Kerygma. Wyjaśnia każdy werset i każdy rozdział, gdy je czytasz. Wciąż jest to projekt niezależny, bez wielkiej firmy z tyłu, kształtowany opinia po opinii przez pierwszych czytelników.

Papier odnaleziony na nowo

Pierwsza wersja aplikacji dotrzymywała obietnicy: czytałeś, rozumiałeś, wszystko mieściło się na ekranie. A jednak czegoś brakowało. Faktury papieru pod palcami, ciężaru prawdziwej Biblii otwartej na stole, ołówkowych notatek na marginesie. Tego przedmiotu, choćby ekran był najwygodniejszy, on nie zastąpi.

Zamiast wybierać jedną stronę, połączyłem obie. Wystarczy jedno zdjęcie strony. Aplikacja rozpoznaje na nim fragment, nigdy nie przepisując jego tekstu, i otwiera wszystko, co potrafi: kontekst, sens, wyjaśnienie werset po wersecie. Księga zostaje w rękach; ekran staje się lampą postawioną obok. Wciąż dziś dodaję funkcje, a misja się nie zmieniła:

Niech nikt już nie zamyka Biblii dlatego, że jej nie zrozumiał.

Ange

Twórca Kerygmy

Otwórz Biblię. Tym razem nie będziesz sam.

Kerygma jest darmowa na start.